W sierpniu i wrześniu 2023 roku miałam szczęście pracować jako
Au Pair w cudownej rodzinie na Sycylii we
Włoszech. To były dwa miesiące
pełne niezwykłych wrażeń, osobistego rozwoju i nowych odkryć. Jestem bardzo wdzięczna rodzinie za ich życzliwość, za to, że przyjęli mnie jak domownika, a także za to, że pokazali mi tak wiele – nie tylko w codziennym życiu, ale też zapraszając mnie na rodzinne uroczystości i spotkania z sąsiadami, gdzie mogłam poczuć prawdziwą sycylijską atmosferę.
Jednym z moich głównych zadań było wspieranie córki rodziny w nauce języka niemieckiego, a także w jej szkolnych obowiązkach – szczególnie z niemieckiego i matematyki. Kiedy przyjechałam,
w ogóle nie znałam włoskiego i trochę się obawiałam, czy sobie poradzę, bo tylko ojciec mówił po angielsku i niemiecku. Jednak często był w pracy, więc musiałam korzystać z tłumacza i jednocześnie uczyć się włoskiego w wolnym czasie. Razem pracowałyśmy nad niemieckim słownictwem, gramatyką i mówieniem, a matematyka zajęła w naszych lekcjach szczególne miejsce. Bardzo lubiłam pomagać jej rozumieć zadania: ona tłumaczyła mi je po niemiecku, a ja starałam się podawać proste i zrozumiałe przykłady.
Dzięki tym zajęciom zrozumiałam, jak ważne są systematyczność i odpowiedzialność.
Ta praca była dla mnie prawdziwym wyzwaniem i nauczyła mnie szukania różnych sposobów uczenia. Musiałam wymyślać, jak utrzymać uwagę dziecka: przez zabawy, ćwiczenia interaktywne czy praktyczne przykłady. Czasami całe lekcje zamieniały się w grę – szczególnie wtedy, gdy cała jej uwaga kierowała się na gry komputerowe albo odpoczynek przy basenie. To doświadczenie pomogło mi rozwinąć cierpliwość i elastyczność – uczyłam się dopasowywać do jej charakteru i stylu nauki.
Jednymi z najpiękniejszych wspomnień z Sycylii były podróże, w które rodzina zabierała mnie ze sobą. Odpoczywaliśmy na pięknych plażach, spacerowaliśmy po miastach – Katanii i Taorminie. Szczególnie zapamiętałam wyjazd na wulkan Etna – symbol Sycylii. To było i fascynujące, i pouczające: dowiedziałam się wiele o historii i geologii tego miejsca.
Gdy we wrześniu rozpoczął się rok szkolny, miałam okazję samodzielnie poznawać Katanię. Spacerowałam ulicami, zwiedzałam zabytki, chłonęłam spokojny rytm sycylijskiego życia i ćwiczyłam język w praktyce. Chodziłam do małych restauracji na pastę albo siedziałam na głównym placu z lodami. (Jedna z najlepszych carbonar, jakie jadłam w życiu!) Taki
balans między obowiązkami a czasem wolnym nauczył mnie
lepiej gospodarować siłami i czasem.
Życie Au Pair w innym kraju wymagało ode mnie szybkiej adaptacji do nowego rytmu, zwyczajów i oczekiwań. Nauczyłam się łączyć swoje obowiązki z życiem w rodzinie, która powierzyła mi coś najcenniejszego – troskę o dziecko i jego edukację. To dodało mi pewności siebie i wiary, że potrafię sprostać różnym zadaniom i nie bać się nowych wyzwań.
Czas spędzony na Sycylii stał się dla mnie naprawdę wyjątkowym doświadczeniem, które pomogło mi rozwinąć się jako osoba. Zyskałam nie tylko nowe umiejętności w nauczaniu i opiece nad dzieckiem, ale także nauczyłam się znajdować równowagę między pracą, odpoczynkiem i odpowiedzialnością. Ciepło i serdeczność rodziny, a także możliwość odkrywania tej niezwykłej wyspy sprawiły, że ten pobyt był naprawdę szczególny i niezapomniany.